Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu starachowickiego jednym z głównych tematów była sytuacja finansowa Powiatowego Zakładu Opieki Zdrowotnej. Dyrektor placówki Jacek Walkowski nie ukrywał, że szpital stoi przed poważnymi wyzwaniami, jednak – jak podkreślał – prowadzone są działania, które mają zapobiec pogłębianiu się kryzysu.
Rosnące zadłużenie i niedoszacowane podwyżki
Już na wstępie dyrektor zaznaczył, że sytuacja finansowa placówki uległa pogorszeniu.
– „Kolejny rok mamy kilkanaście milionów zadłużenia. W porównaniu z tamtym rokiem, sytuacja pogorszyła się o kolejne 7 milionów złotych” – mówił.
Jak wyjaśnił, główną przyczyną są niedoszacowane podwyżki wynagrodzeń.
– „Podnieśliśmy wynagrodzenia o 14 procent, natomiast wzrost kontraktu wyniósł 3,5 procent. Tych dwóch wartości nie da się pogodzić” – podkreślił dyrektor.
70% kosztów to wynagrodzenia
– „Koszty personelu stanowią około 70%. (…) Natomiast w szpitalu w Starachowicach ludzi ubogich jest coraz mniej, dlatego że zarówno pielęgniarki, lekarze, nawet personel średni zarabiają bardzo dobrze. (…) Dzisiaj opiekunki zarabiają więcej niż nauczyciel dyplomowany. (…) Dzisiaj to jest około 7,5 tysiąca złotych brutto” – powiedział dyrektor szpitala w Starachowicach Jacek Walkowski.
Problemy systemowe i relacje z NFZ
Problemy – jak zaznaczył – nie dotyczą wyłącznie Starachowic, lecz całego systemu ochrony zdrowia. Szczególnie trudne są relacje z Narodowym Funduszem Zdrowia.
– „Wszystko, co nadwykonaliśmy, jest ograniczane. Pojawiają się też plany, żeby świadczenia nielimitowane były płacone tylko w 40 procentach ponad limit” – mówił.
Dyrektor nie ukrywał, że sytuacja jest skomplikowana.
– „Moja sytuacja jest bardzo trudna i naprawdę nie wiem, jak dalej z tego wybrniemy” – przyznał.
Jednocześnie zaznaczył, że nie zamierza się poddawać.
– „To nie jest tak, że ja porzucam walkę o dobry wynik finansowy szpitala. Pracuję nad tym codziennie” – dodał.
Cięcia kosztów i zmiany organizacyjne
Wśród podejmowanych działań wymienił m.in. ograniczenie kosztów, zmiany w systemie wynagrodzeń oraz optymalizację zatrudnienia.
– „Podwyżki dajemy tylko tam, gdzie wynikają z ustawy. Wszystkie inne rzeczy są zamrożone” – wyjaśnił.
Jak zaznaczył, nie chodzi o masowe zwolnienia.
– „To nie jest tak, że po prostu wszystkich zwolnimy. Najpierw analizujemy potrzeby oddziałów i na tej podstawie podejmujemy decyzje” – mówił.
Dyrektor zwrócił również uwagę na rosnącą presję kosztową.
– „My mamy coraz mniej, a wszyscy chcą od nas coraz więcej” – podsumował.
ZOL i inne inwestycje
Jednym z największych wyzwań jest planowany rozwój Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego.
– „Nie możemy zaplanować inwestycji, która będzie z góry skazana na stratę. Musimy przynajmniej gdzieś koło zera krążyć” – podkreślił.
Mimo trudnej sytuacji szpital realizuje inwestycje o łącznej wartości około 75 milionów złotych, obejmujące m.in. rozwój kardiologii i informatyzację.
– „Szpital rozwijał się przez lata, ale każda taka ścieżka ma swój koniec i trzeba podjąć bilansowanie działalności” – zaznaczył.
COVID nadal wpływa na finanse szpitala
Dyrektor odniósł się także do porównań z innymi placówkami, w tym ze szpitalem w Ostrowcu Świętokrzyskim.
– „Dlaczego szpital w Ostrowcu jest dziś w tak dobrej formie? Dzięki naszemu szpitalowi, ponieważ my zrobiliśmy szpital jednoimienny, a oni nabili sobie naszymi pacjentami swój ryczałt” – mówił.
– „Dzisiaj, kiedy my wykonujemy 108 procent ryczałtu, oni robią 98 procent, ale mają bardzo wysoki ryczałt, bo zdobyli go w czasie COVID-u” – dodał.
– „Ja dzisiaj jestem innym szpitalem, poturbowanym po COVID-zie i to odbija się na poziomie ryczałtu” – podkreślił.
Wynagrodzenia dużym problemem
Dyrektor odniósł się również do kwestii wynagrodzeń personelu medycznego.
– „Szpitala w Starachowicach nie jest stać na zapłacenie tych pensji tak, jak ustawa przewiduje” – powiedział.
Nowa szansa: badania kliniczne
Jednym z pomysłów na poprawę sytuacji finansowej są badania kliniczne.
– „Szpital nawet 25 procent budżetu może opierać o badania kliniczne” – mówił.
Jak wyjaśnił, to standardowa działalność w wielu placówkach.
– „Badania kliniczne są we wszystkich dziedzinach medycyny – dotyczą leków, sprzętu i procedur. Przychodzi firma, są pieniądze i sprawdza się, czy dany lek działa” – tłumaczył.
Podkreślił, że wszystko odbywa się zgodnie z procedurami.
– „To nie są eksperymenty bez kontroli – wszystkie badania mają zgody odpowiednich instytucji i komisji etycznych” – zaznaczył.
Szpital chce rozpocząć od pierwszego projektu.
– „Nie zrobimy tego bez pierwszego kroku. Najpierw jedno badanie, potem kolejne, a później pojawiają się duże projekty z milionowymi budżetami” – mówił.
Jak dodał, placówka jest już częściowo przygotowana.
– „Mamy przeszkolonych lekarzy, ale to wymaga znajomości specjalistycznego języka angielskiego i odpowiednich kompetencji” – podkreślił.
– „To mogą być miliony dla szpitala w przyszłości” – zaznaczył.
Szpital szuka wyjścia z trudnej sytuacji
Dyskusja podczas sesji pokazała, że sytuacja PZOZ w Starachowicach jest odzwierciedleniem szerszych problemów całego systemu ochrony zdrowia. Dyrektor zapewnił jednak, że mimo trudności placówka nadal będzie funkcjonować i szukać nowych źródeł finansowania, które pozwolą utrzymać jej stabilność.
Dodane: 05.04.26 | Odsłony: 2144Dramat | 2026-04-06 08:52:34 napisał(a):
Dziecko w podstawówce wie, że nie da się więcej wydać niż się ma. Pan dyrektor wie chyba lepiej i nadal zadłuża szpital...Czy ta jednostka ma swoją księgowość czy przydziela podwyżki na oślep i po uważaniu ..???
wix | 2026-04-06 11:29:57 napisał(a):
tak sa lekarze co tyle zarabiaja i piguly tez, bija sie o dyzury
Ostatnie | 2026-04-06 12:56:51 napisał(a):
Artykuły o szpitalu to samo pasmo sukcesów a tu masz.
Obywatel | 2026-04-06 15:02:18 napisał(a):
Okręt tonie i zatonie bez wprowadzenia zmian. Dyrektor uczciwie mówi jak jest. Niestety nfz będzie przykręcał kurka, bo staje się niewypłacalny. Większość kosztów nfz to obecnie wynagrodzenia. Może czas pomyśleć o częściowej prywatyzacji lub konsolidacji? Może potrzeba więcej opiekunów medycznych a mniej pielęgniarek? Badaniami klinicznymi niech sie zajmują ośrodki kliniczne.
Mag | 2026-04-07 12:54:52 napisał(a):
Pielęgniarki wygania na umowy zlecenie za 45zł brutto. W CUSie opiekunki mają 48zl
Sks Star | 2026-04-07 14:28:57 napisał(a):
Zarobki lekarzy i pielegniarek sa bardzo wysokie,95% pieniedzy to wynagrodzenia a pozostale 5% pacjenci i sprzet...dalej sobie dopowiedzcie
qwrty | 2026-04-07 14:57:14 napisał(a):
pigułom i lekarzom po srovidzie się pomieszało we łobie od pieniędzy, obciąć zarobki o 50%
Wiem | 2026-04-07 15:36:56 napisał(a):
Nie dokońca da się obciąć zarobków. Lekarze jak nie dostaną swojego to pójdą do innych szpitali w województwie. A pracowników na etatach obowiązuje ustawa o minimalnych wynagrodzeniach w służbie zdrowia i nie można dać niższych pensji niż zapisane w ustawie.
Sks Star | 2026-04-07 17:28:37 napisał(a):
Brakuje pieniedzy na sprzet a czlowiek na drugi dzien po operacji do domu i radź sobie sam,nie wspomne o kolejkach do specjalistow,operacje,zabiegi źle sie dzieje.95% idzie na zarobki w sluzbie zdrowia!!!maja jak w raju
emeryt | 2026-04-07 22:34:59 napisał(a):
Panie Dyrektorze a może warto się przyjrzec Oddziałom gdzie . na każdym z nich jest sekeretariat conajmniej dwie osoby , pielęgniarki które robią łaske że podejda do pacjęta i jest ich dwukrotnie więcej niż w czasi gdy miasto liczyło 60 tyś mieszkańców , dzisiaj pielęgniarka nie wymieni pampersa bo nie po to sięuczyła by teraz wykonywać takie prace . Może warto polikwidować wersali kanapy na oddziałach , bo jeśli pielęgniarka ma dyżur to powinna dbać i czuwać o pacjęta. Opiekunki medyczne jaki realny czas spedzają prz pacjęcie . Reasumując proszę porównać wielkość zatrudnianych osób do liczby mieszkańców a te z kolei porównać do lat poprzednich gdzie miasto liczyło 60 tyś mieszkańców . Uważam że jakość powinna być na pierwszym miejscu , niektóre etaty powinny być zlikwidowane a pozostali powinni wziąć siędo roboty .
Mirek | 2026-04-08 08:57:57 napisał(a):
Ten szpital ma przerost zatrudnienia, trzymane są oddziały nierentowne jak choćby ginekologia z salą porodową. To samo tyczy się neurologii gdzie powinien zostać tylko pododdział udarowy dla nagłych przypadków. Reszta oddziałów podobnie do weryfikacji. Można część skonsolidować ze Skarzyskiem czy Ostrowcem, wolne miejsca sprywatyzować. To jest przyszłość szpitali powiatowych - konsolidacje i prywatyzacje. Mozna to odsunąć chwilę w czasie, ale to nieuniknione. Wraz z zachodnimi pensjami weszliśmy w model zachodni. System nie utrzyma zachodnich wynagrodzeń i modelu służby zdrowia jaki był w Polsce do tej pory. Model zachodni to konsolidacje i prywatyzacje szpitali. Tam nie ma tak rozbudowanych szpitali powiatowych, a jeśli są to w dużej mierze sprywatyzowane. Coś za coś.
Do emeryt | 2026-04-08 09:10:50 napisał(a):
W Starachowicach nigdy nie mieszkało 60000 ludzi
Do Mirek | 2026-04-08 09:11:59 napisał(a):
Szpital to nie fabryka, żeby mówić o rentowności, brak ci rozumu
@Do Mirek | 2026-04-08 09:23:22 napisał(a):
Popieram!
Realia | 2026-04-08 09:30:22 napisał(a):
Dyrektor ma plan ratunku finansów szpitala, poprzez badania kliniczne. A badania kliniczne to nie jest taka łatwa rzecz. To wymaga doszkalania lekarzy i personelu, znajomości specjalistycznego języka obcego, pracy ponad dotychczasowe obowiązki, więcej stresu i procedur. Praca przy badaniu klinicznym jest zazwyczaj dodatkowym obciążeniem obok rutynowych obowiązków klinicznych. Łączenie opieki nad pacjentami w ramach standardowego kontraktu z dodatkowymi, skomplikowanymi procedurami badawczymi prowadzi do szybszego zmęczenia i wypalenia. Badania kliniczne wymagają prowadzenia bardzo szczegółowej dokumentacji. Personel badawczy ponosi odpowiedzialność za przebieg badania. Błędy w procedurach mogą mieć poważne konsekwencje prawne. Dla personelu medycznego oznaczają znaczące zwiększenie odpowiedzialności, czasu pracy i stresu. To nierealne. Lekarze powiatowi pouciekają do innych szpitali gdzie będą mieć spokojną pracę i mniej obowiązków. Zaoracie do reszty. Trzeba szukać innych rozwiązań, które są realne na warunki starachowickie.
@do mirek | 2026-04-08 09:35:26 napisał(a):
Nie fabryka, ale rządzi się prawami ekonomii a ta jest bezwzględna. Sami się przekonacie, że konieczność takich reform to kwestia kilku lat w skali całej Polski.
trolololo | 2026-04-08 09:57:39 napisał(a):
widzieliscie nowa ofert pracy w szpitalu za 3200 brutto ? hahahahahahahahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahahahahahahaha brawo babi
Ula | 2026-04-08 12:26:33 napisał(a):
Ten szpital od lat ma problemy z zadłużeniem, płynnością. Kiedyś chcieli go zamykać, strajki głodowe były. Teraz znowu nie mogą poradzic z wypłacalnością wynagrodzeń, utrzymaniem. Nie robi sie reform, bo to politycznie źle wygląda i takie są skutki. Na szczęście długo to nie potrwa i co źle zarzadzane poupada. Oby nie dotyczyło to pzoz.
abc | 2026-04-08 14:11:46 napisał(a):
Do szczegularza w 1994 roku w Starachowicach mieszkało ponad 57000 osób jakie było wtedy zatrudnienie w Szpitalu ?
do abc | 2026-04-08 14:49:36 napisał(a):
historycznie najwięcej w 1994 roku 57615, czyli żadne 60000!!! A stary szpital był 3x mniejszy od nowego
chłoporobotnik | 2026-04-08 15:40:10 napisał(a):
ale czemu sz.pan dyr.podał zarobki opiekunek
Amoze czas najwyższy podać zarobki lekarzy podstawe i dyzury i wtedy zobaczyccie ile lekarze generuja kosztów bo oprocz pensji jest jeszcze kasa za dyzury to prosze dyrektorku podaj te całkowite kwoty na jednego lekarza
A skoro tak szukasz oszczędności to pora wziąśc sie za ta niezliczoną ilośc zastępców dyrektor i pełnomocników
Niewolnik | 2026-04-08 17:52:32 napisał(a):
Piguły też generują koszta, przecież w całym powiecie się chwalą, że zarabiają po 12000 - 15000 netto
Gość | 2026-04-08 18:28:32 napisał(a):
A czego spodziewać się po Babickim? Sowula maczał paluchy w zatrudnianiu w szpitalu? Taka to jest ekipa materkowa laików. Ich wszystkich powinno się rozliczyć
Sks Star | 2026-04-08 19:07:12 napisał(a):
Z tego co wiem za prace w covidzie pielęgniarki pobudowaly sobie prywatne domy i plakały jak przechodziły w normalny tryb.
do sks | 2026-04-08 20:23:49 napisał(a):
dokłasdnie tak, wyły i skomlały gdy szpital otworzono. obłowiły się, że hej
Przyczyny | 2026-04-09 07:38:33 napisał(a):
To nie covid sprawił. Błędem była ustawa o podwyżkach pensji w służbie zdrowia. Wyjdzie to bokiem całemu narodowi. Jeszcze ze 2-3 lata i sluzba zdrowia w Polsce radykalnie sie zmieni. Nie tylko pzoz ma takie problemy. Wiele szpitali powiatowych a nawet juz wojewodzkich ogranicza usługi. Rząd co roku dosypuje z budżetu miliardy, aby nfz mógł działać, dziura sie powiększa. Brakuje na pensje, leczenie, diagnostykę. Granica absurdu została przekroczona. W tym momencie można jeszcze uratować system wycofując te ustawę, wycofując sponsoring Ukraińców. Jesli nikt odważny tego nie zrobi, wszystko leczenie na prowincjach upadnie. Szpitale powiatowe będą musiały przejść w inny mocno okrojony tryb działania. Sytuacja zmusi. Badania kliniczne w powiatach? to nie wypali.
Mieszkaniec | 2026-04-09 08:20:48 napisał(a):
Sytuacja szpitala musi być bardzo zła, jeśli dyrekcja o tym już głośno mówi. Jako mieszkaniec miasta doceniam te szczerość. Ale zrzucanie wszystkiego na ten covid jest nieporozumieniem. Sytuacja jest zła w całym NFZ.
Miki | 2026-04-09 09:08:18 napisał(a):
Szanuje obecnego dyrektora za szczerość i dbanie o dobro szpitala. Mowi otwarcie jak jest. Uzdrawianie tej sytuacji będzie nieprzyjemne i będzie wymagało ogromnej odporności psychicznej, trudnych decyzji i wyborów. To już działania ratunkowe. Proszę ratować placówkę jak tylko sie da. Przekształcać, optymalizować, nawet częściowo prywatyzować.
Do Miki | 2026-04-09 10:50:56 napisał(a):
Weź sobie coś na głowę. Prywatyzować i przekształcać to sam u siebie w domu możesz
F | 2026-04-09 11:07:11 napisał(a):
Po trosze się zgadzam. Lokalnie nie można wiele więcej wskórać.
Zasadniczym problemem jest rywalizacja partii politycznych. Z obawy o sondaże niemożliwa jest jakakolwiek poprawa ściągalności podatków ani opodatkowanie dużych podmiotów - to poprawiłoby sytuację budżetu. Z tego samego powodu niemożliwa jest reforma NFZ.
Dlatego każdy kto utożsamia się z interesem partii szkodzi sam sobie.
Sks Star | 2026-04-09 11:10:41 napisał(a):
Tetaz zeby dostac sie na rezonans,tomograf,operacje,wizyte do specjalisty bedzie sie czekalo wiele miesiecy.lekarze zarabiaja krocie nie ma juz lekarza ktory nie przyjmuje w 2-3 miejscach,prywatnie.zmuszaja do wizyt prywatnych aby skrócic czas oczekiwania,niestety sluzba zdrowia nie jest dzis dla biednych...
do sks | 2026-04-09 11:37:26 napisał(a):
Służba zdrowia to powoli zaczyna być dla samej siebie. My podatnicy mamy ją tylko utrzymywać. Od najniższej krajowej jest pobierane ponad 400 zł składki co miesiąc.
Wezyr | 2026-04-09 11:38:44 napisał(a):
Szpital doprowadzony na skraj upadłości.
Jaki jest wynik finansowy szpitala?
Jak Powiat zamierza pokryć stratę?
Jaki są zobowiązania szpitala(kredyty, przeterminowane płatności również wobec personelu, ZUSu)?
Ile szpital płaci za błędy lekarskie(odszkodowania, renty za ostatnie 10 lat).
Jakie pieniądze stracił szpital z tytułu zaniedbań lekarzy(nie rozliczenie w NFZ wykonanych procedur) czy szpital pozwał tych lekarzy lub w jakikolwiek sposób pociągnął do odpowiedzialności finansowej?
Ilu pracowników jest zatrudnionych w naszym szpitalu? Jaki to jest koszt w stosunku do finansowania? Ile % przeznaczanych jest środków na procedury medyczne w stosunku do otrzymanych z nfz środków?
Jakie prace(usługi)szpital zleca na zewnątrz?
czytelnik | 2026-04-09 11:43:46 napisał(a):
Pierwsze co to szpital powinien mieć wspólną administrację z powiatem, aby zmniejszyć koszta obsługi biurowej. Tak jak zrobił Materek ze szkołami gminy. To są ogromne oszczędności.
Zdzichu | 2026-04-09 12:11:47 napisał(a):
Poczekaj. Obejmie fotel dyrektora szpitala po skończonej kadencji w um to porządek tam tez zrobi.
do zdzichu | 2026-04-09 12:22:17 napisał(a):
Żeby tylko szpital dotrwał do tych jego porządków.
Lui | 2026-04-10 10:22:08 napisał(a):
Dyrektor w wywiadzie dla Tygodnika przyznał, że koszt 3 pielęgniarek rocznie ponad stan minimum personelu to lekko 500 000 zł rocznie. To ja się pytam ile te piguły zarabiają miesięcznie.... Paranoja
Do powyżej | 2026-04-10 10:32:49 napisał(a):
Niepotrzebnie dano takie podwyżki pielęgniarkom. Za co? Opiekunkom za co? Mogli dać lekarzom po 1000 zł więcej jednorazowo i szlus. Nfz nie byłby bankrutem.
Obywatel | 2026-04-10 10:42:54 napisał(a):
Zaraz zacznie sie obwinianie Tuska o stan rzeczy, a to ustawa pisu pogrążyła nfz. Gdyby rządził pis byłoby to samo. Dlatego nie kłóćmy sie o politykę. Odpowiedzialnosc polityków teraz, to naprawienie tej patowej dla nfz sytuacji.
Luz | 2026-04-10 12:10:24 napisał(a):
Nie ma sie co spinać. Miasto sie wyludnia to i szpital będzie mniejszy. Nie bedzie potrzeba takiego ogromnego. Fundusz zdrowia tam swoje wie.
emeryt | 2026-04-12 11:50:55 napisał(a):
Jedyne co można zrobić to restrutyzacja zwolnienie administracji szpitala w 80% , pierlęgniarki w 50% proszę zwrócic uwage na czas króry poswięcają pacjętowi ile pielęgniarek przypada na 10 pacjętów.Tymczasem są zatrudniane osoby w administracji , Panie dyrektorze niech Pan zrobi rekonesans Oddziałów w godzinach 17 i później zobaczy Pan jak pracuje niższy personel - nic nie robi .
planuje,miasto zrealizuje,miasto...
to jedne z najpilniejszych inwestycji. skoro...
dziwne, że prezes zec w lochu jeszcze nie...
specjalnie dodaje, żeby tacy jak ty, się...
proszę przestać udawać, że pani tu nie ma...
Można się dowiedzieć ? | 2026-04-06 08:29:37 napisał(a):
Czy prawdą jest że pensje są po kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie u lekarzy i ponad 10-16 tys u pielęgniarek ? Czy to prawda