Strefa płatnego parkowania w Rynku w Starachowicach?

20471.nsmed

Na ostatniej sesji Rady Miejskiej radny Dariusz Nowak mówił o strefie płatnego parkowania w starachowickim Rynku, której w żadnym wymiarze nie popiera. Złożył w tej sprawie interpelację do prezydenta miasta Marka Materka i pod koniec stycznia otrzymał odpowiedź.

„Po raz kolejny apeluję i proszę o niewprowadzanie opłat za parkowanie w Rynku i pobliskich ulicach, bo jest informacja, że mają być postawione parkometry. Ludzie tego nie chcą, ja też tego nie chcę i apeluję, aby tego nie wprowadzać, bo będzie po prostu opór” – mówił na sesji radny Nowak.

Jak czytamy w odpowiedzi podpisanej przez wiceprezydent Elżbietę Gralec: „Obecnie nie są prowadzone działania na rzecz wprowadzenia opłat za parkowanie, ale w celu poprawy obsługi komunikacyjnej dla przedsiębiorców Wierzbnika i mieszkańców może w przyszłości zostać ustanowiona strefa płatnego parkowania. Obecnie na Rynku i przyległych ulicach ma miejsce parkowanie o charakterze całodniowym. Pracownicy tamtejszych usług, dojeżdżając do pracy, zamiast zaparkować na dużych parkingach w pobliżu, zajmują miejsca przeznaczone dla własnych klientów. Przedsiębiorcy Wierzbnika dostrzegają ten problem i na kilku spotkaniach został on poruszony. Ustanowienie opłat w zależności od czasu (np. z bezpłatnym limitem czasowym parkowania) doprowadziłoby do większej rotacji samochodów i tym samym do wzrostu aktywności usług. Wśród przedsiębiorców Wierzbnika nie ma zgodnego stanowiska w tej sprawie. Póki co strefa płatnego parkowania nie jest przewidywana, ale można to zmienić na wniosek zainteresowanych”.

Radny Dariusz Nowak w swojej interpelacji, na prośbę mieszkańców, wnosił o usunięcie nowo wstawionych słupków na rogu ul. Niskiej i Krótkiej, a także o zwiększenie liczby miejsc parkingowych poprzez przesunięcie części słupków ograniczających możliwość parkowania oraz umożliwienie parkowania na części płyty Rynku.

Jak odpisała zastępczyni prezydenta miasta ds. gospodarczych Elżbieta Gralec: „Słupki blokujące U-12c zostały wstawione na wniosek Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach w związku z licznymi interwencjami oraz zgłoszeniami na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa (KMZB) dotyczącymi nieprawidłowego parkowania, jak również przejeżdżania przez wyznaczone przejścia dla pieszych, co regulują przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym. W związku z powyższym brak jest podstaw do usunięcia słupków blokujących”.

Ponadto po spotkaniu z mieszkańcami prezydencka administracja przeanalizuje możliwość wydzielenia miejsc postojowych dedykowanych dostawom do punktów usługowych, w celu zapobieżenia blokowaniu przejazdu ul. Niską, a także możliwość zmiany stałej organizacji ruchu.

O możliwość parkowania na płycie Rynku radny Dariusz Nowak pytał już pół roku temu. Odpowiedź, którą uzyskał i która pozostaje aktualna, brzmi: „Możliwość parkowania, jak obecnie, bez wyznaczania miejsc, pozostaje zgodna z obowiązującym prawem. W związku z realizacją projektu zazielenienia Rynku w części południowej przewidywane są dostosowania układu nawierzchni kamiennej w postaci obetonowanych miejsc z nasadzeniami drzew. Wobec powyższego tylko w części północnej możliwy jest postój od strony Rynku”.

Dodane: 04.02.26 | Odsłony: 3000
Tagi:

Komentarze użytkowników

Tytus | 2026-02-04 08:53:21 napisał(a):

Zabili urzędasy Dolne, teraz chcą dobić resztki sklepów w Rynku

Tytusie... | 2026-02-04 09:52:12 napisał(a):

i tu się z tobą nie zgodzę.
Pracuje w rynku i codziennie wiedzę te same samochody zaparkowane na ulicy. Są to głównie samochody osób pracujących w sklepach jak i mieszkańców.

Wiele razy zdarzyło mi się że klient opowiadał, że musiał zrobić kilka kółek zanim udało mu się znaleźć miejsce do zaparkowania.
Ja myślę, że ustanowienie płatnego parkowania pomoże w ożywieniu handlu w tym miejscu. Ludzie teraz są wygodni, potrzebują podjechać jak najbliżej miejsca w którym chce dokonać np. zakupu.

rumcajs | 2026-02-04 10:10:33 napisał(a):

zgadzam sie z Tytusem w 100% ! tam nie ma gdzie zaparkowac bo blokujają miejsca mieszkańcy i tzw. przedsiebiorcy ! aby ich troche wystarszyc proponuje: pierwsza godzina postoju 5 zł ale 15 minut gratis, druga godzina 4 zł, 3 godzina i kolejne 2 zł ! płatne od poniedziałku do soboty ! dlaczego ? bo tam są piekarnie do których w tej chwili nie ma jak podjechac i zakupy zrobic ! płatne od 6.00 do 18.00. a dla mieszkańców abonament 99 zl !

trolololo | 2026-02-04 10:33:33 napisał(a):

co to ma zmienic jak mieszkanyc nadal beda mieli za darmo badz na rok za grosze ? handel wam ruszy chyba tylko w marzeniach

przedsiębiorca | 2026-02-04 11:41:28 napisał(a):

warto spróbować. Jest parking od strony ul Kolejowej, tam ludzie pozostający na miejscu w sklepie cały dzień mogą trzymać samochody.
Bo w tej chwili handel na tej ulicy umiera.

ff | 2026-02-04 11:48:18 napisał(a):

Handel umiera bo wygodniej jest ludziom jechać do galerii i kupić wszystko co potrzeba od papieru toaletowego po pieczywo kończąc na butach czy kąpielówkach i nie muszą wychodzić co chwila spod jednego dachu. a i za parking nie trzeba płacić więc co się dziwicie że handel w rynku czy na dolnych umiera.

koti | 2026-02-04 11:53:09 napisał(a):

Gdyby handlowcy dostosowali jakość usług i towaru do bieżącego świata to naprawde handel by tam nie umarł. Taki sklep z winami- nowoczesny, z prawdziwego zdarzenia i obsługą na poziomie- klienc znajdą miejsce i daleko zaparkują by tam dotrzeć. Trzeba iśc z duchem czasu a nie siedzieć w latach 90

Vazquez | 2026-02-04 11:55:33 napisał(a):

ja kupuje 99,5% rzeczy w internecie jest po prostu dużo taniej i z dostawą do domu albo do pobliskiego paczkomatu

Obywatel | 2026-02-04 13:19:18 napisał(a):

Czasy kiedy zakupy robiło sie w rynku miasta minęły. Teraz sa galerie, sprzedaż internetowa w cenach hurtowych. Mało kto kupuje w rynku. Rynek powinien sie przebranzowic z handlu na usługi (gabinety lekarskie, kosmetyczne, fryzjerskie, rachunkowe, prawnicze itd.)

wierzbnik | 2026-02-05 07:40:39 napisał(a):

do Vazquws to te 0,5 % to po pieczywo Porażka

sąsiad | 2026-02-05 07:46:16 napisał(a):

nie przepadam za Darkiem ale tu ma racje choć kocha PiS,mam 3 lokale ,które wynajmuję i to ma sens.Może Cie polubię Sąsiad tylko nie dym tak z komina wszystko rozumiem pal od góry.

Do wierzbnik | 2026-02-05 08:24:08 napisał(a):

To twoja porażka, nie będę przepłacał za coś co mogę mieć dużo taniej

max | 2026-02-05 13:55:52 napisał(a):

To nie te czasy, kiedy na zakupy gnało się do rynku...moim zdaniem to miejsce powinno być czymś w rodzaju rynku w Sandomierzu, Kazimierzu....knajpki, galerie sztuki, miejsca do spacerów...dla samochodów powinien by to obszar zamknięty. Na siłę czasów nie wrócimy:(

arti | 2026-02-05 16:05:05 napisał(a):

do koti: myślę że nie wiele wiesz o handlu poza pizzą w galerii, 1, sprzedawcy detaliczni nie mogą konkurować z galeriami min z takich powodów że galerie doją producentów bo jak nie pojdą gdzie indziej się dotowarować, bo mają moc biorąc np. 30 ton a detalista może zakupić zaledwie np. 200 kilogramów, potem by przetrzymać w magazaynach często używają chemii, na youtobie jest filmik iż bułka w jednym z tych wielkich sklepów składa się z 30 produktów, inne produkty są zakupowane na podobnej zasadzie. często polacy krzyczą że ten to żyd tamten niemiec a inny to ruski /polityka/ ale zakupy wolą w lidlu biedronce auchan, i innych niż u polskich producentów itd tak jest z handlem, więc nie pisz że detalista porówna się z potentatem NIE MA SZANS

Do arti | 2026-02-05 16:56:57 napisał(a):

Masz rację, ale nie to miałem na myśli. Chodzi o całkowita zmianę podejścia, asortymentu, takiego którego nie kupisz w takiej biedronce. Ludzie przyjdą jak będzie dobrej jakości towar, coś innego, butikowe sklepy, a nie chłam sieciowkowy i dobre knajpki ponad poziom starachowicki. O to akurat nie trudno, wystarczy mieć trochę smaku i nie truć ludzi chemią

arti | 2026-02-06 08:52:39 napisał(a):

co do knajpek, zapytaj tych co w rynku mają cokolwiek (starachowiczanie nie są bogaci, a ta ilość tych którzy bywają w lokalach rozdziela się na całe Starachowice) luksusowe towary tak w ciucholandach. wierzę że patrzysz przez pryzmat własnej kieszeni i własnego towarzystwa popatrz ogólnie i okaże się że tak nie jest jak byłem na targu słyszałem wielokrotnie że jabłka ziemniaki i ogórki za drogie , i kiedyś miałem to szczęście ujrzeć kilkoro z tych właśnie w biedronce im już nie przeszkadzało że ciut drożej było w biedronce i towar wielokrotnie wymacany niestety handel i usługi to nie jest to co zawsze działa racjonalnie. I cóż z tego że marzy mi się starachowicka starówka jak nasze władze ułatwiają sieciówkom a nie mieszkańcom

do koti | 2026-02-06 10:11:46 napisał(a):

jeżeli piszesz o sklepie z winem, to wiadomo że tam klient będzie i przejdzie te 100m jak się chce pić. Nie od dziś jest znana taka prawda, że Polacy lubią wypić wieczorem lampkę wina lub całą butelkę ale oczywiście nie są alkoholikami. To tylko super fancy sklep na wysokim poziomie.

klient | 2026-02-06 10:30:31 napisał(a):

Na targu to sami handlarze,kupują towar w hurtowniach, rolników i producentów zywności jest tam max 10% i tak ceny na targu warzyw i owoców są wyzsze niż w byle markecie.

Wina leży też po stronie wynajmujących lokale na handel i usługi, chcą Bóg wie jakich pieniędzy.

Podam Wam przykład, chciałem otworzyć sklep w miejscu po Idze na Dolnych to właściciel chciał 4000 zł, woli żeby lokal stał pusty niż żeby zarobić np. 2500. Niech stoi pusty!

Skomentuj!


Ostatnie komentarze w serwisie