STAR Starachowice - LKS Bolmin 2-0 (2-0)
Bramki:
27' 1-0 Jop (k)
36' 2-0 Żak
STAR:
Dziułka - Francuz, Krawczyk, Gębura, Chodniewicz, Jop, Ochocki (55. Maliszewski), Wójtowicz (62. Kończak), Markowski (88. Klepacz), Kot (80. Lewandowski), Żak
Mecz rozpoczął się bardzo spokojnie, zarówno jedni jak i drudzy nie palili się do ataków i badali siły przeciwnika. Około 20 minuty STAR powinien prowadzić 1-0, lecz po strzale Żaka z kilku metrów piłka minęła o kilka centymetrów bramkę rywala. W 25 minucie STAR zdecydowanie zaatakował i wręcz zamknął przeciwnika na własnej połowie, kilka krotnie próbowali strzałów lecz albo były one blokowane przez obrońców, bądź bramkarza z Bolmina. Jeszcze w tej samej akcji po strzale jednego ze Starachowiczan piłkę zaczęli wybijać obrońcy i jeden z nich odbił piłkę ręką w polu karnym i sędzia bez wahania wskazał na 11 metr od bramki Bolminian. Karnego na bramkę pewnie zamienił doświadczony Sebastian Jop. Po zdobyciu bramki STAR nadal nie odpuszczał i dominował na boisku. W 36 minucie po rzucie rożnym, dobrze wykonanym przez Wójtowicza padła bramka. Piłkę do bramki głową skierował Sebastian Żak i było 2-0. Chwilę później powinno być 3-0 lecz sytuacji sam na sam z bramkarzem gości nie wykorzystał najlepszy strzelec Naszej drużyny Piotr Kot, po którego strzale piłka minimalnie minęła bramkę. W końcówce, pierwszej części spotkania swoją szansę mięli goście, lecz błędu Naszego bramkarza nie wykorzystał napastnik Bolminian.
Druga część spotkania to głównie gra w środku pola i staranie STARu, by grać na "0 z tyłu" i utrzymanie korzystnego wyniku. Gra zaczęła być chwilami nudna, gdyż akcji bramkowych było jak na lekarstwo. Dopiero w samej końcówce gra się jeszcze ożywiła i pierwsi swoją szansę mięli goście lecz dobrze w Naszej bramce spisał się doświadczony Dziułka. Następnie dwu krotnie swoją szansę miał wprowadzony w drugiej połowie Maliszewski i raz piłka trafiła do bramki, jednak sędziowie dopatrzyli się spalonego. Goście zaczęli grać bardzo twardo i można by powiedzieć, że nawet brutalnie. W 90 minucie mogło być 2-1 lecz po rzucie wolnym z około 20 metrów piłka trafiła w poprzeczkę i opuściła boisko. Mecz skończył się zasłużonym zwycięstwem gospodarzy, którzy w trzech meczach zdobyli komplet 9 punktów, mało tego nie stracili tej wiosny jeszcze bramki przy zaaplikowaniu aż 8 swoim dotychczasowym rywalom.
Starachowiczanie następny mecz rozegrają na wyjeździe i będzie to mecz w Żelisławicach z miejscową Zielenią.
Autor: ArtTST
po tej lekturze jest pewne, że się kawka aż...
zobaczcie jak się cieszy senyszyn na ścianie...
jak tych trzech siada przy czerwonym stoliku...
nie powiem co co, nie powiem kto, nie powiem...
mam już dosyć tych komentarzy jedynie...