Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej przyjęto zmiany w budżecie, zwiększając plan wydatków o blisko 1,3 mln zł na pokrycie kosztów pobytu mieszkańców gminy Starachowice w domach pomocy społecznej.
Jak zapisano w uzasadnieniu do uchwały, dodatkowe środki są potrzebne z powodu wzrostu kosztów odpłatności za pobyt mieszkańców gminy Starachowice w domach pomocy społecznej oraz zwiększającej się liczby osób wymagających skierowania do tego typu placówek.
O skali wydatków ponoszonych przez samorząd w rozmowie ze Starachowice-NET mówi zastępca prezydenta miasta Marcin Gołębiowski.
– Finansowanie pobytu mieszkańców w domach pomocy społecznej odbywa się bezpośrednio z budżetu własnego gminy. Rocznie jest to koszt oscylujący w granicach 7 milionów złotych. Miesięcznie przekazujemy około 600 tysięcy złotych na pokrycie kosztów utrzymania osób skierowanych do DPS-ów – wyjaśnia.
Obecnie gmina finansuje pobyt około 148 mieszkańców w domach pomocy społecznej. Jak podkreśla wiceprezydent, coraz większym obciążeniem dla budżetu są rosnące koszty utrzymania.
– Koszt utrzymania jednej osoby to obecnie ponad 6 tysięcy złotych miesięcznie. Właśnie dlatego w tym roku musieliśmy zwiększyć środki i prawdopodobnie zamkniemy rok wydatkami przekraczającymi 7 milionów złotych – mówi Marcin Gołębiowski.
Samorząd stara się jednak, aby kierowanie mieszkańców do domów pomocy społecznej było ostatecznością.
– Staramy się jak najmniej kierować osób do DPS-ów, uzupełniając pomoc usługami opiekuńczymi świadczonymi w miejscu zamieszkania. W przypadku zakładów opiekuńczo-leczniczych decydują już wskazania medyczne i zalecenia lekarzy – dodaje zastępca prezydenta.
Jak wyjaśnia, obowiązek finansowania pobytu nie zależy od lokalizacji domu pomocy społecznej, lecz od ostatniego miejsca zamieszkania osoby przed skierowaniem do placówki.
– Jeżeli ktoś mieszkał w Starachowicach, a trafi do domu pomocy społecznej na drugim końcu Polski, to koszty jego pobytu nadal pokrywa gmina Starachowice. Oczywiście najlepiej, gdy są to placówki położone blisko Starachowic – wyjaśnia.
Wiceprezydent zwraca również uwagę, że tylko niewielka część mieszkańców jest w stanie samodzielnie pokryć pełny koszt pobytu.
– W większości przypadków gmina dopłaca do utrzymania mieszkańców. Część rodzin dopłaca po kilkaset lub ponad tysiąc złotych, jednak tylko bardzo niewielki odsetek osób finansuje pobyt w całości. Średnio gmina dopłaca do jednej osoby około 4 tysięcy złotych miesięcznie – podkreśla Marcin Gołębiowski.
Dodane: 05.07.26 | Odsłony: 20685 | komentarze (3)Mieszkanka | 2026-07-07 14:14:08 napisał(a):
To powinien być priorytet gdy społeczeństwo się starzeje, generalnie rzecz ujmując . Opieka paliatywna nieustannie kuleje. Czy ktoś wie? Ile łóżek jest na dziale opieki paliatywnej? Ile opiekunek w mieście świadczy usługi w zakresie opieki i pomocy ludziom potrzebującym? Dlaczego tak mało mówi się , pisze o ludziach, którzy oczekują pomocy, wsparcia. Ci ludzie są niewidoczni, zamknięci w swoim zmaganiu z cierpieniem. Czy na przestrzeni wieków powstał w mieście chociaż jeden dom opieki społecznej? A przecież cały czas twierdzi się, że to miasto ludzi starszych?
starzec | 2026-07-09 22:26:17 napisał(a):
żadnego płacenia za takie rzeczy!!! rodzina powinna się taką osobą zająć, a jak sobie ktoś zrobił niewystarczająco dzieci to jego problem
panie radny chciałeś pan błysnąć a...
ciekawe czy cba zapuka do um
ha ha ha. do zakładu żywienia zbiorowego...
jakie zarządzanie?...
ciekawe czy golebiowski i materek znaja nowego...
Mieszkaniec | 2026-07-05 06:54:08 napisał(a):
W to powinno się inwestować na terenie miasta. Społeczeństwo się starzeje. Tymczasem tworzy sie miejsca gdzie jest 6 miejsc dla wybranych... w losowaniu lotto. Potrzebujących jest znacznie wiecej.