Redakcja czasopisma „Archeologia Żywa” rozpoczęła kolejną edycję plebiscytu „Archeologiczne Sensacje”, którego celem jest pokazanie dokonań w zakresie polskiej archeologii. W ramach konkursu doceniane są nie tylko spektakularne odkrycia, ale także codzienna, często niewidoczna praca badawcza. W plebiscycie „Archeologii Żywej” znajduje się 10 kategorii, w których przyznawane są laury.
Nowy Poczet Jagiellonów, czyli inicjatywa „National Geographic Polska”, została nominowany w kategorii „Najważniejsza premiera dziedzictwa”. W jej ramach wyróżniane są wydarzenia, projekty lub inicjatywy, które w wyjątkowy sposób przyczyniły się do promocji i ochrony dziedzictwa kulturowego w 2025 roku.
Nowy Poczet Jagiellonów to propozycja, która zrywa z podręcznikowym podejściem do historii. „National Geographic Polska” we współpracy z Marcinem Bondarowiczem tchnął nowe życie w postacie władców, opierając się na badaniach i faktach. Wspólna inicjatywa została nominowana w prestiżowym plebiscycie „Archeologiczne Sensacje 2025”.
„Jako redakcja National Geographic Polska chcieliśmy zmierzyć się z utrwalonymi wyobrażeniami i zaproponować wizerunki władców z dynastii Jagiellonów oparte na źródłach, badaniach i współczesnych narzędziach, a nie na schematach powielanych od pokoleń” – komentuje redaktor naczelny „National Geographic Polska” Łukasz Załuski.– To próba przywrócenia im ludzkiego wymiaru i pokazania, że dziedzictwo historyczne może być jednocześnie rzetelne naukowo i atrakcyjne wizualnie. Nominacja w plebiscycie „Archeologii Żywej” to dla nas ogromne wyróżnienie” – dodał Załuski. Nowe, naukowe rekonstrukcje wizerunków władców z dynastii Jagiellonów, stworzone przez National Geographic Polska we współpracy z światowej sławy rysownikiem i ilustratorem Marcinem Bondarowiczem , zostały nominowane do nagrody w kategorii „Najważniejsza premiera dziedzictwa” w prestiżowym plebiscycie National Geographic.
„ To wielkie wyróżnienie i zwieńczenie pewnego etapu pracy nad wizerunkami Jagiellonów. Nie sposób przytoczyć tu wszelkich trudności jakie towarzyszyły tej mozolnej, wręcz benedyktyńskiej pracy nad każdym jednym wizerunkiem władcy tej dynastii. To była dla mnie nowe doświadczenie i całkiem inny rodzaj pracy niż dotychczas. Realizując projekty dla redakcji gazet tu w Polsce i poza granicami kraju zawsze pracowałem w totalnej wolności opierając się niemal wyłącznie o tekst do którego robiłem ilustracje oraz własną wyobraźnie. Praca we współpracy z National Geographic Polska okazała się czymś totalnie innym od tego do czego przywykłem. Tu każdy detal, fragment stroju króla jego fizjonomii czy szczegółów twarzy musiałem konsultować ze swoim konsultantem naukowo-historycznym. Nie było miejsca na jakąkolwiek dowolność. Nawet gdy brakowało wiedzy na jakimś fragmencie zawsze musiałem zaproponować kilka wariantów które później szerzej omawialiśmy by wyłonić ten najbardziej prawdopodobny. Dlatego to wyróżnienie traktuję bardzo szczególnie. Pokazuję bowiem że ten projekt jest zauważony nie tylko przez indywidualnych odbiorców nauki czy historii ale przede wszystkim został zauważony przez naukowców i osoby wykwalifikowane w tym obszarze a to daje olbrzymią satysfakcję dla mnie ale również całego zespołu ludzi realizujących ten szczególny historyczny projekt rekonstrukcji wizerunków władców dynastii Jagiellonów – podsumował autor rysunków prezentujących wizerunki Jagiellonów – Marcin Bondarowicz.
Komunikat prasowy nadesłany
Dodane: 06.07.26 | Odsłony: 16430 | komentarze (5)master of chaos | 2026-07-06 11:31:21 napisał(a):
Dlaczego pan Marcin Bondarowicz nie ma w Starachowicach swojej stałej wystawy? Myślę, że ten człowiek jest marką samą w sobie i ludzie przyjeżdżaliby oglądać jego prace...
Misia | 2026-07-06 14:14:35 napisał(a):
Szkoda, że u nas jest niedoceniony...powinniśmy się Nim chwalić...czemu w Pałacyku o nim nie pamiętają, w SCK? A fetuje się ciągle te same osoby, fotografie, starusiue,,,
@Misia | 2026-07-06 14:56:22 napisał(a):
zobacz sobie ile ludzi ściągnęło na discopolo spod znaku obślizgłej kiełbasy. Albo ilu pacanów zaraz będzie zakłócać spokój okolicznym mieszkańcom Lubianki bo rezydent wymyślił jakiś "festiwal" łupaniny. Niestety, w tym mieście jest zapotrzebowanie na tego typu wątpliwe atrakcje. I wątpię, żeby miało się to zmienić. Kultura przez duże K trafia ciągle do tych samych odbiorców, którzy i tak by przyszli. A zresztą, w zasadzie prawie nie jest promowana, to jest co najwyżej pozorowanie.
Ja | 2026-07-07 10:37:18 napisał(a):
Marcin Bondarowicz to wyjątkowy człowiek. Inteligentny, miły i bardzo spokojny. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego życzę.
ha ha ha. do zakładu żywienia zbiorowego...
jakie zarządzanie?...
ciekawe czy golebiowski i materek znaja nowego...
odnoszę wrażenie,że ci instalacja pod...
ludzie stąd uciekają a ten maniak chce...
Brawo | 2026-07-06 11:21:38 napisał(a):
Brawo dla Pana Marcina, fajnie że mamy takiego zdolnego człowieka w naszym mieście:)))